O wyborach
Idziemy z mężem i psem przez moją rodzinną wioskę na zachodniej flance. Nagle w kadrze pojawia się zakurzona, długowłosa postać na sfatygowanym rowerze. Lico ma ogorzałe, na garbie bezkształtny plecak obciągnięty workiem przeciwdeszczowym w kolorze brudu, z kierownicy zwisają liczne manele, tej samej barwy. W ogóle kolor brudu dominuje w tym obrazku. Z początku biorę […]